They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.
Linki

an image

Anko pisanie

Temat: Jeffrey Archer - Co do grosza
http://www.proszynski.pl/ksiazki/images/okladki/male/codogrosza1.jpg


Jeffrey Archer
Co do grosza
Tytuł oryginału: Not a penny more, not a penny less.
Kategoria: Horror, sensacja, kryminał
Podkategoria: Archer Jeffrey
Tłumaczenie: Danuta Sękalska
ISBN: 83-7337-682-8
Data pierwszego wydania: 10 lutego 1999
Data ostatniego wydania: 17 marca 2004
Cena detaliczna: 24,00 zł
Nakład wyczerpany
Liczba stron: 224
Wymiary: 142 mm x 202 mm
Oprawa miękka
Waga: 199 g

Sowizdrzalska powieść o przygodach czterech przyzwoitych młodych ludzi, którzy próbują odzyskać wydarty im przez oszusta milion dolarów. Jest to pierwsza książka Jeffreya Archera. Autor oparł się na własnym doświadczeniu, a pisząc łamał ołówki ze złości na własną lekkomyślność. Fatalna inwestycja w akcje oszukańczej firmy kanadyjskiej wtrąciła Archera w długi sięgające pół miliona funtów i zrujnowała jego świetnie zapowiadającą się karierę polityczną. Archer zapragnął wziąć literacki odwet na oszustach i w ten sposób narodził się wielki bestseller, Archer natomiast stał się jednym z najpoczytniejszych pisarzy świata.


http://rapidshare.com/files/49210086/Archer_Jeffrey.rar

Źródło: nedds.pl/index.php?showtopic=32260



Temat: Olsztyn Gwiazdeczka20, 880-355-749 vel Ślicznotka 20, 886-870-586 ŚCIEMA! vel MŁODZIUTKA-SUPER, 880-138-600
Powiem tak . . . jestem bardzo zadowolony. Zaryzykowałem i zadzwoniłem do Ślicznotki 20. Miła rozmowa przez telefon, pytam się co oferuje ponad normę. Dziewczyna wymienia między innymi pokaz zabawy z kobietą less. Zainteresowało mnie to i umawiam się. Jedyny minus że trzeba długo czekać bo tej koleżanki less nie ma na miejscu. W końcu się doczekałem. Dziewczyna podaje numer mieszkania. Wchodzę do nowego bardzo komfortowego mieszkania na osiedlu generalów. Drzwi otwiera mi radosna dziewczyna. Zaraz pojawia się koleżanka. Prowadzą mnie na piętro do dużego pokoju z lustrami, wielkim łożem, podniecającą muzyką i świeczkami. Wystrój ogólnie jest świetny. Ustalamy zasady. Płacę 500 zł za godzinne spotkanie z dwoma kobietami. Dostaje ręcznik i idę się odświerzyć. Przychodzę a dziewczyny już na mnie czekają z szampanem :) Obie są wysokie ok 180 cm, jedna blondynka a druga czarna, młode zadbane ciała. Zaczynają się bawić. Są bardzo naturalne i robią to wyśmienicie. Później można dołaczyć ale zajmuje się mną tylko blondynka. To ustalają na poczatku. Jednym słowem zrelaksowałem sie na maxa i długo będe pomiętać to spotkanie. Napewno wrócę i to na dłużej.

Ahhh! I szampan!!! Kolego to twój pierwszy post! Może mam niesłuszne podejrzenia ale mi to śmierdzi!!!
grzybek007
Użytkownik grzybek007 edytował ten post 15 październik 2008 - 12:45
Źródło: garsoniera.com.pl/forum/index.php?showtopic=24757


Temat: Ekspresowe Otwarcie
Wczoraj zakończyło się Expresowe Otwarcie - organizowany przez Trójkę i Alter Art konkurs na najlepsze młode polskie zespoły. Z ponad 300 nadesłanych demówek wyłoniono 4, których autorzy wejdą do studia, a także zagrają na Open'Er Festival w Gdyni.

Zwycięzkie zespoły to Rotofobia, Lili Marlene, Hariasen i Less Is More.

Cieszycie się? Bo ja tak, zwłaszcza z tych pierwszych dwóch.
Źródło: forum.myslovitz.com.pl/viewtopic.php?t=1016


Temat: Buducnost Podgorica - Polonia Warszawa 2/9 july 2009.

Number of active hooligans and fans ( supporters ) ?

It is difficult to say how many have active hooligans. We know that we have more or less active 3 groups hools (Młode Pokolenie, Crazy Group i Hamy) and enabled a group of ultras - Enigma. Our general number is constantly changing. a few years ago on our games after it was 6 thousand fans. Now is a little worse.
Źródło: 78.46.87.150/~polonia/forum/viewtopic.php?t=10966


Temat: Masażystki Less Full, 798 326 457 węszę ściemę
http://www.odloty.pl...oducts_id/14757

Był ktoś? Wg rozmowy telefonicznej obie są piękne, młode, zgrabne i chętne. I do tego po kursach masażu. I masują RAZEM. I kosztuje to 200 zł za godzinę. Po stówie na pannę. Gdzie jest haczyk?

Źródło: garsoniera.com.pl/forum/index.php?showtopic=31929


Temat: Opener 2008
" />AM to jeden z moich ulubionych zespolow i bardzo chcialbym ich zobaczyc na zywo, wszystkie kawalki znam na pamiec - oni sa rewelacyjni, graja wszystko, swietne czysto rockowe kawalki ("Brianstorm"), sympatyczne piosenki o zyciu na Wyspach ("Red Lights..."), spokojniejsze melodie ("Do Me A Favour") i genialne perelki, np. "When The Sun Goes Down" - moja ulubienica

O Maximo Park czytalem ze ponoc przebijaja cala reszte tej nowej fali mlodych brytyjskich zespolow, ale mnie az tak nie porwali - posluchalem paru najbardziej znanych piosenek i tylko "Apply Some Pressure" mnie naprawde zachwycilo.

Z Kaiser Chiefs znam i uwielbiam dwie piosenki - "I Predict A Riot" i "Ruby", a trzecia jest niezla - "Every Day I Love You Less And Less". Zdecydowanie trzeba posluchac czegos wiecej.

Franz Ferdinand - ulubiona "Walk Away" i sporo innych swietnych, np. "Take Me Out", "Jacqueline", "Do You Want To", "Eleanor Put Your Boots On" oraz "Darts Of Pleasure". Ich tez fajnie byloby posluchac na zywo.

PJ Harvey poleca moja najladniejsza kolezanka Zobaczylem jedna piosenke na YT i jestem zachwycony - ona chyba przebija Portishead... problem w tym, ze jak na razie nie znam jej tworczosci, a pojscie z taka wiedza na koncert mija sie chyba z celem - wiec nie pojde, ale po sesji bede zapoznawal sie z jej muzyka


Mnie najbardziej boli, ze akurat takiego dnia The Police zagra w Chorzowie. Uwielbiam i ich, i Stinga solo i wyjatkowo chcialbym pojechac - tyle, ze jesli uda mi sie przebrnac przez I semestr, to akurat wtedy bede staral sie przebrnac przez II Nie wiem czy ma sens kupowanie biletu.

Za to w marcu w Warszawie beda grali Nouvelle Vague i na to juz pojde - jesli tylko bede nadal studiowal na SGH
Źródło: akson.sgh.waw.pl/samorzad/forum/viewtopic.php?t=15266


Temat: HYDE PARK
Swierszczenki drogie!

Odtasiemkuje sie noca wedlug listy obecnosci HP., a teraz:

Laurka dla Mr. W., niecodziennego nauczyciela w szkole mojego Apollina Mlodszego. Mr W. byl dyrektorem wielkiego banku przez kilka lat; potem mowca motywacyjnym dla wielu korporacji (na tym zarabia sie niezle pieniadze). W miedzyczasie dobrze swoje zasoby zainwestowal i dzis nie brakuje mu pieniedzy. Mr W. postanowil swoja wiedze na temat biznesu, ekonomii i motywacji przekazywac wczesniej i to mlodszemu pokoleniu i... skonczyl studia pedagogiczne, a teraz uczy w szkole mojego P. tzw. klas advanced, czyli na poziomie uczelni wyzszych. P. bierze kilka takich klas, sa tam i prawo biznesowe i makroekonomia i „advanced communication”. Mr. W. jest niezwyklym nauczycielem, ktory ma ogromny entuzjazm, wielki wewnetrzny spokoj i to wszystko jest, jak sie okazuje, bardzo zarazliwe- uczniowie go uwielbiaja i twierdza, ze zadna lekcja nie jest nudna. Wypytuja, jak zaczynal, jako mlody chlopak, z jakim funduszem, jak powielil swoje pieniadze, co go zaprowadzilo tak wysoko w karierze. On mowi, ale i podsuwa lektury, mobilizuje do dyskusji. Ma wielki wplyw na mojego P. Ten facet go po prostu uskrzydlil. Prowadza wiele rozmow, zdarza sie, ze jeszcze cos przedyskutowuja podczas lunchu, kiedy panu W. nie przeszkadza, ze dosiadzie sie uczen i ma kolejne pytania.
Pan W. ma tez wielkie poczucie humoru. Jesli ktorys z uczniow powie cos szczegolnie waznego, inteligentnego, trafnego w dyskusji, wowczas otrzymuje tzw. Waterbuck, czyli dolara z wizerunkiem nauczyciela. Taki malenki drobiazg, a otrzymac od Mr. W. tego dolara nie jest latwo. On ich nie rozdaje za byle co. Kiedy ostatnio P. wrocil ze szkoly, dzierzyl tego dolara radosnie i wlozyl do poprzednich na pamiatke. I pomyslec, ze dla tylu doroslych juz prawie mlodych ludzi ten symbol dostrzezenia inteligencji i samodzielnego myslenia ma znaczenie.
Przez ostatnich kilka miesiecy Apollo Mlodszy najpierw znalazl w wakacje prace, potem ja utrzymal, potem wedlug zasad Mr. W. zaczal pracowac, potem zostal asystentem managera, a na przyszly tydzien jestem umowiona z wlascicielem firmy mojego P. na rozmowe o biznesie. Bedziemy rozpatrywac wymiane reklamy obu biznesow. Apollo zaproponowal tez wlasciecielowi swojej firmy specjalny program ze znizka dla uczniow swojej szkoly sredniej. Program zostal zaakcptowany.
Pisze tak o tym, bo widze ile jeden czlowiek z pasja, ktory ukierunkowany jest na dobro i rozwoj ucznia moze zrobic; jak bardzo wplynac na jego zycie.
Wkrotce poznam Mr. W. i bede miala mozliwosc porozmawiac dluzej z tym niecodziennym czlowiekiem i pogratulowac mu wspanialych efektow jego pracy.
To wielkie szczescie, ze moj P. spotkal takiego pedagoga na zakonczenie szkoly sredniej. Mr. W. jest dla tych mlodych ludzi sprawdzonym przykladem, co trzeba zrobic, by osiagnac sukces w zyciu.

Na moim biurku wyladowalo kilka ksiazek. Podobno jedno zdjecie mowi tyle, co tysiac slow. W tych ksiazkach sa najpiekniejsze zdjecia i dodanie sedna slow w postaci krotkich zapisow. Cos przepieknego. Uwaga, uwaga, kilka z tych ksiazek jest z dodatkiem w postaci DVD, a na nich to samo, co w ksiazce, tylko na ekranie. Mam nadzieje, ze da sie skopiowac i przekazac do bywalczyn HP.

Z jednej z tych ksiazek wiersz po tytulem DASH (Linda Ellis):

I read of a man who stood to speak
At the funeral of a friend
He referred to the dates on her tombstone
From the beginning to the end
He noted that first came her date of her birth
And spoke the following date with tears,
But he said what mattered most of all
Was the dash between those years
For that dash represents all the time
That she spent alive on earth.
And now only those who loved her
Know what that little line is worth.
For it matters not how much we own;
The cars, the house, the cash,
What matters is how we live and love
And how we spend our dash.
So think about this long and hard.
Are there things you’d like to change?
For you never know how much time is left,
That can still be rearranged.
If we could just slow down enough
To consider what’s true and real
And always try to understand
The way other people feel.
And be less quick to anger,
And show appreciation more
And love the people in our lives
Like we’ve never loved before.
If we treat each other with respect,
And more often wear a smile
Remembering that this special dash
Might only last a little while.
So, when your eulogy is being read
With your life’s actions to rehash
Would you be proud of the things they say
About how you spent your dash?

Najwiecej o nas powie ta kreska miedzy data urodzin, a data odejscia.

A tak przy okazji to mi sie przypomnial ten fragment o profesorze Harvardu przechadzajacym sie miedzy budynkami. Profesor zobaczyl studenta lezacego na trawie i zapytal, co tam robi. Chlopak odpowiedzial: „A, nic. Tak sobie leze, dla zabicia czasu”. „Jestes w bledzie”- odparl profesor- „to czas zabija ciebie”.

Zmykam pracowac na wypelnienie swojego DASH:)

Trzymajcie sie Swierszczenki!...13
Źródło: wkrystynajanda.net/forum/viewtopic.php?t=74340